• Wpisów:620
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 15:13
  • Licznik odwiedzin:30 546 / 2402 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wszystko układa się w spójną całość a całością, moją całością jesteś ty.Nie pojmuję jak mogłam tak bezgranicznie pokochać i nikt ani nic nie jest w stanie mi tego odebrać.Czuję że jestem kochana i mogę być, a co najważniejsze że tego bardzo potrzebuję.Najpiękniejsze uczucia są w nas. Chyba nigdy nikogo tak nie kochałam jak ciebie. Chcę byś wiedział że jesteś najważniejszy i mimo że nie umiem moich uczuć przybierać w barwy to wiedz że cię kocham całym sercem.
 

 

#90

Te same myśli, to samo serce, to samo jest we mnie, nie ma już ciebie.

Dziękuję, że przy mnie jesteś ***

Spójrz na jej zdjęcie i przypomnij sobie kim dla Ciebie była
  • awatar Tanio i modnie: Świetny blog. Zapraszam także na mojego, gdzie mam wystawionych parę rzeczy, łącznie z śliczną sukienką z bufkami i zameczkiem z tyłu firmy Orsay. Zapraszam :).
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

#89

Wiesz co boli najbardziej? Utrata ukochanej osoby.I ten ból kiedy siedzisz obok kogoś kogo kochasz całym sercem, ale on opowiada ci o miłości do kogoś innego, wtedy ludziom pęka serce, kiedy ukochana osoba dzwoni do ciebie w nocy i żali ci się bo kocha kogoś kto sprawił mu zawód, kogoś innego, nie ciebie.Wiesz co jeszcze boli, kiedy ta właśnie osoba siedzi koło ciebie, opowiada o tym jak kocha kogoś innego, tobie pęka serce, ale nie możesz nic, masz sztuczny uśmiech na twarzy i chcesz aby już zostać samemu żeby nie widział twoich łez.I kiedy już tak siedzisz właśnie z kimś kogo kochasz wiesz że nigdy już nie będzie kochał ciebie jak tą osobę.To boli, cholernie boli, a ty znów nic nie wiesz i mijamy się wśród pytań, a ja chciałabym tylko tego co poczułeś kiedyś.Kiedyś dzięki tobie miałam serce, dziś już nie mam w sobie nic, taka pustka, wiesz? I kochaj ją, ale nic nie mów mi o tym bo coraz bardziej tracę siebie...
 

 

#88

To najgorsze co mogłam przeżyć, ten strach, o samą siebie. Nie potrafię już zasnąć z samą sobą, z tą bezsilnością. Chciałabym żebyś się odezwał, nie teraz nie za dwa dni, nie za trzy, może za rok, przypomniał mi o cierpieniu, sprawił że znów będę cierpieć.
 

 

#87

Wsiadam do pociągu, gdziekolwiek mnie zabierze, żałuję tylko że ty mnie nie odbierzesz.Jestem w podróży, jak wrócę to się zobaczymy, na ulicy mijając znów spojrzenia, jakbyśmy się nigdy nie znali, nie znali, prawda? Samotność jak gorączka nocą dopada, sam na sam z bezsennością się zmagam.Najlepiej byłoby gdybyśmy nie poczuli nic, gdyby nie było nic, nigdy nie było nas.Nie mam już ciebie największa strata.
 

 

#86

Byłam silna za długo..Teraz towarzyszy mi tylko cholerne uczucie bezradności.Tak przy okazji,
kurwa, dziś zostawisz mnie po raz ostatni! Na sercu kamień, z ust cisza i znów się nie znamy i mijamy wśród pytań.Nie ma już nas i trochę ciężko uwierzyć, bo łatwo coś stracić,a trudniej docenić.Od dawna staram się opisać to co jest we mnie, ale jakoś nie potrafię, choć dziś się postaram.Już odnalazłam to czego się tak na prawdę boję, to strach przez pozostaniem samej.Bezsilność to mój stały towarzysz.Nie potrafię zrobić nic, wiesz?- nawet utrzymać równowagi, wielu innych rzeczy również nie potrafię, a ty przecież nic o tym nie wiesz.Już nigdy nie będziesz wiedział co słuchać u mnie i jak się czuję, bo dziś znikasz z mojego życia które jest opanowane beznadziejnością, a ja trwam w tym beznadziejnym świecie, ale nic już mnie nie cieszy, nawet proste czyny.Mówiłeś, że kochasz, przecież jak się kogoś kocha to nie sprawia się mu tyle bólu.Kłamałeś, kłamiesz cały czas, jesteś nie wart zachodu, zwykły, beznadziejny ty.Jesteśmy tak bardzo spragnieni uczuć, że dajemy się ranić, naiwnie oczekując zmian.Jestem naiwna i łatwowierna, kiedy zaufałam ci po raz ostatni, już nigdy się to nie powtórzy, bo nie istnieje dla mnie twoja osoba, na ulicy nie będziemy się znać, zapominam o tobie, ale nie przypominaj mi znów.Już nigdy nie zaufam człowiekowi, nauczyłam się wiele.Teraz jestem chyba złym człowiekiem, ale nie znam już samej siebie, to gówno robi ze mną co chce, ale to nic,nie dam sobie rady z samą sobą.Nie wiem czy jesteś tego świadom, ale kurwa, ranisz. Zastanawiam się dokąd iść i po co żyć, kiedy zwykłe dni bolą, wolę być obojętna, przecieram łzy, nie chcę pamiętać nic. Dziesięć miesięcy temu powiedziałabym nie, gdybym tylko mogła to powtórzyć.Najgorsze są te dni kiedy przychodzi 19-sty każdego miesiąca.I mówią że złe rzeczy przytrafiają się dobrym ludziom, muszę być zajebiście dobra, ludzie to wykorzystują.W moim głosie znów słychać niemoc.Pomóż mi, bo jakoś żyć mi się nie chce i powieki stają się cięższe i słabnę.To koniec, zabiliśmy w sobie wszystko.To koniec, mogliśmy więcej, przykro.
 

 

#85

Zapominam o tobie, tak jak zapominam o tym ,że narkotyki są złe, tak więc biorę głębokiego bucha, i zapominam kim jesteś.
 

 

#84

U mnie, wszystko okej, przecież jeszcze nie umarłam.Tak czasem smutno, siedzieć tutaj, samej, bez nikogo, ale nie da się nic z tym zrobić.Dziś, nie pisz i nie dzwoń, już nie rośnie tętno, ty to tylko przeszłość, niestety ta gorsza.Prawdę znasz, bo prawda jest właściwie taka, że nienawidzę cię najbardziej na świecie, nie wiem nawet jak taka mała osoba jak ja może pomieścić w sobie tyle nienawiści do jednego człowieka, ale to ja, jestem wypełniona nią cała, ona ze mnie powoli wychodzi.Gdybym mogła cofnąć czas i nigdy w życiu cię nie spotkać, tak właśnie bym zrobiła.Nie chcę tych wspomnień, dlatego marnuję czas na zabawę, dziś liczy się dla mnie tylko ona, kiedyś byłeś ty, to dzięki tobie myślałam bardziej do przodu, a dziś cofam się w tył, choć już tyle przeszłam.To nic... wszystko jest nie ważne, ja już się nie liczę, bo mnie nie ma.A ty?- już nigdy nie będziesz mnie miał.
 

 

#83

Robisz mi nieporządek w chaosie.Bardzo mnie to boli, że nie będzie tak jak być miało.Już nigdy więcej nie obiecuj mi ze przy mnie będziesz bo nie będzie cię znów i nie przyrzekaj i nie kłam już więcej, bo nie potrzebne mi znów są słone łzy i myśli o tobie.Już chcę cię zapomnieć, więc nigdy nie przypomnij mi o sobie, tylko to mi obiecaj, choć i tak znów złamiesz obietnicę.Jest sto kilometrów od w porządku.
 

 

#82

Nowy odkryty człowiek- ja.Chyba wreszcie odnalazłam samą siebie.
 

 

#81

Nie rozumiem siebie, swojego życia i tego istnienia, nie rozumiem po co to wszystko ten cały ból i cierpienie.Mszczę się na tobie za to wszystko ale robię to źle, wszystko nie wychodzi.Chęć zniszczenia tego wszystkiego nie pozwala mi zasnąć, przez co piszę więcej.Piszę w nocy a rano nie wiem co tam napisałam, kompletna pustka.Nie potrafię żyć tu, nie umiem już oddychać.
  • awatar Cherrylface.†: @gość: kto tam ? ;]
  • awatar Gość: Piękne :* Co tam słychać dawno nie rozmawialiśmy . ;3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

#80

I to że milczę nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.Historia lubi się powtarzać, najczęściej ta która sprawia nam najwięcej bólu.Wstaję rano, podchodzę do okna, odsłaniam je i patrzę na świat, a moje serce wtrąca się mówiąc "Witaj świecie, nienawidzę cię."Już nie mam nic do stracenia.Patrzę przez okno i świat robi się piękniejszy, w końcu mamy czerwiec, myślałam że moja dusza również się rozpogodzi, ale u mnie jest jeszcze zima serc.Przecież nie mam ciebie, przecież straciłam swoją miłość, radość, smutek, samą siebie.Zgubiłam rytm życia, nie chcę życia, bicia serca, oddechu.Nie potrafię zasnąć, śmierć otacza mnie z każdej strony, umierają bliscy którzy tyle dla mnie znaczą, umieram też ja, sama w sobie już dawno zginęłam.


 

 

#79

Nienawidzę Ciebie.
Nienawidzę Siebie.
Nienawidzę tych furii kiedy robisz mi coś złego.
Nienawidzę łez.
Nienawidzę tego całego syfu.
Nienawidzę tego że poznałam Ciebie.
Nienawidzę.
 

 

#78

Nienawidzę siebie za to że mam ciebie. Codzienna walka z samą sobą o przetrwanie, wykańcza mnie. Nie wiem dlaczego jestem tak łatwowierna, ale oddałabym za ciebie wszystko więc nie potrafię postawić się na przekór tobie i twoim czynom. Robisz tyle rzeczy źle, a ja- i tak ci ufam, choć nie powinnam.
 

 

#77

Znam cię na pamięć, ty mnie pewnie też.
Nie muszę nic mówić, jak nikt rozumiesz mnie.
Za późno by kłamać i tak nie uda się.
Za dużo dziś wiemy, nie wiedzieć lepiej jest.

 

 

#76

Podążaj za mną, zaprowadzę Cię, tam gdzie straciłam samą siebie.Tam gdzie moja dusza odpoczywa w cieniu.Nie mam pojęcia co się ze mną stało przez ostatni czas, chyba jestem trochę smutniejsza i może trochę bledsza ale wiem że ostatni czas pokazał mi co w moim życiu się liczy, nie są to ludzie przecież za dużo ich, ale każdego z osobna nienawidzę.Nie mam cię już od miesiąca i nic, i może jestem trochę bledsza, trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca, lecz widać można żyć bez powietrza.Znam dwie siostry, przewodniczki, ich imiona to śmierć i życie, pamiętaj że za jedną z nich musisz podążać.Życie, tak skomplikowane i niestabilne, a jednak tyle nas uczy.Ucieczka przed wspomnieniami które wyniszczają.Oddaj mi swoją duszę, bo potrzebuję poczuć ciebie.Znów ten sam tok myślenia, ta sama gra ciał.
 

 

#75

Człowiek człowiekowi bratem, nic nie znaczące słowa.Czekać na człowieka na człowieka który cię nie kocha a ty oddałbyś dla niego wszystko - bezcenne. Uczucie chamstwa i bezradności ale co to ma w porównaniu tych wszystkich odrażających wspomnień, ludzie nigdy nie kochają a zawsze zawodzą.Szkoda że jest tak źle, tu w tym kolorowym i pięknym świecie który trzeba sobie stworzyć samemu bo inaczej nie będziesz miał nic.Jedno rozczarowanie a za nim wiele innych.Nie potrafię opisać moich dzisiejszych myśli bo są one dnem na którym zawsze jestem ja.Z brudnymi butami w moją duszę zakłócając mój spokój i profesjonalistkę.Idziesz spać?- Dobranoc, zaśnij na wieki oby to pomogło innym, niech już przez ciebie nie cierpią
 

 

#74

To chyba szczęście, szczęście że mam Ciebie, choć czasem nie chcę, czuję urazę i wstręt to kocham Cię bez zastanowienia.Tyle wspomnień, to wszystko siedzi w naszych głowach i nie potrafię ci powiedzieć "już nie kocham" bo kocham cię tak strasznie że nie potrafię sama z sobą współpracować.
 

 

#73

Nie chcę już nikogo, jednak chcę, już sama nie wiem, moje myśli są zabójcze, jeśli kogoś chcę to tylko ciebie.Jeszcze będę silną psychicznie osobą, tylko wtedy będę czuła się bezpiecznie, bez myśli w której jestem szmatą.Nie potrafię cieszyć się ze zwykłych małych rzeczy, chyba ludzie mają racje mówiąc mi że oszukuję samą siebie, ale tak właśnie ja to wiem, ale nie chcę tego zrozumieć.Ostatni czas pokazał mi w którą stronę mam iść i nic mnie już nie powstrzyma, nawet twoje wykłady na klatce.Ja to wiem, wiem, wiem, wiem, to wiem że jestem zła, ale tak mi z tym dobrze to jak amfetamina, jest mi z nią tak źle-dobrze.Oto amfetamina przyjacielu, uprzedzałam że stąd już nie ma wyjścia, nie ma ucieczki nie ma nic, bo amfetamina zostawia po sobie ślady które są tobą i są w tobie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

#72

Chęć zaczęcia wszystkiego od nowa.
Pierwsze spotkanie.
Pierwszy pocałunek.
Pierwszy dotyk.
Pierwszy smutek.
Pierwsza noc.
Pierwsza znajomość.
Pierwszy uśmiech.
Pierwsze marzenie.
Pierwsze stoczenie się.
Pierwszy upadek.
Pierwszy trans.
Pierwszy wiersz.
Pierwsza chęć zagłady.
I nieupragniony koniec świata, szczerze podnieca mnie myśl że mógłby wystąpić kategoryczny koniec wszystkiego.I koniec ludzi.